Hejunia...
Mam nadzieję, że nie zraziliście się moją ostatnią lekko depresyjną notką... Na szczęście jesienna chandra przeszła mi jak ręką odjął i wszystkie ponure myśli poszły w zapomnienie... Spora w tym zasługa mojego ukochanego miśka :) :) :)
Otóż zrobił mi superaśną niespodziankę i kupił piękny pierścionek :) :) :) Myślę, że taki prezent poprawiłby samopoczucie każdej kobiecie! Muszę nadmienić, że pierścionek to nie byle jaki, ale z prawdziwym diamentem (SZOK!).
![]() |
| Dzięki, Miśku :* |
Tak na marginesie pierścionek nie był zaręczynowy (jeszcze :D ).
Pierścionek jak widać na załączonym obrazku to cacuszko marki APART. Swoją drogą prócz tego pierścionka APART ma całkiem fajniusią nową kolekcję i polecam się jej bliżej przyjrzeć :)
Poniżej parę eleganckich propozycji, które gorąco POLECAM!!!
![]() | ||
Ach, cudowny blask... |
![]() |
| Magiczne lśnienie... |
![]() |
Czyżby mój następny prezent :) ? |
Jeśli zainteresował WAS ten temat polecam serdecznie najnowszą gazetkę APART. ENJOY :D !
P.S. Najnowszą kolekcję promuje oczywiście moja ukochana Anja Rubik.Polecam również.





Ah ten powiew luksusu! ZAZDROSZCZĘ PIERŚCIONKA!!! i to z diamentem... szczęściara z Ciebie! jego błysk rozjaśniłby każdą depresyjną ciemność...
OdpowiedzUsuńPewnie wchodziłaś na stronę sprawdzić ile kosztuje ten pierścionek :/ Wy kobiety jesteście wszystkie takie same kupi się wam jakąś drogą błyskotkę i już w 7 niebie jesteście i dzielicie się tym z całym światem. brak słów!
OdpowiedzUsuńDrogi Mańku! Jestem zażenowana poziomem Twojego komentarza :( Wszystko to o czym piszesz to stek bzdur oblanych sosem szowinistycznych stereotypów.
OdpowiedzUsuńUwierz, że równie mocno cieszyłabym się z pierścionka dołączonego do gumy do żucia... Ale cóż poradzić? Mój Misiek jest menedżerem w korporacji, więc stać go na diamenty. Nie będę więc wybrzydzać!
Jakoś mi się wierzyć nie chce jakbyś dostała pierścionek z gumy balonowej to nie zrobiłabyś mu zdjęcia i nie poświęciła mu wpisu. Czy tak nie jest? Ale jak pojawił się diament to co innego! Może i Twój facet(nie będę go nazywał miśkiem) jest menadżerem korpo pracuję po 15 godzin na dobę jak robot a w korpo mu wmawiają, że jest niezastąpiony i musi zostać po godzinach. A że ty siedzisz sama w domu i czekasz na niego to trochę mniej ważne bo robota czeka. Pewnie twój Men po wypłacie sobie pomyślał wynagrodzę jej i kupie jej pierścionek, tylko pytam się Ciebie do kiedy błyskotki będą zastępować Ci obecność Twojego faceta pytam się ?
OdpowiedzUsuńCzłowiecze małej wiary! Kochałabym swojego Miśka nawet jeśli byłby śmieciarzem, pracownikiem kebaba czy nawet pracownikiem oświaty! Poznaliśmy się 6 lat temu na koloniach w Szczawicach Małych i tam się zakochaliśmy. Od tej pory jesteśmy nierozłączni. Byłam świadkiem jak mój ukochany awansował- od gońca do menedżera. Jestem z niego niesamowicie dumna i cały czas go wspieram! Ten pierścionek to nie była bynajmniej żadna próba wynagrodzenia mi czegokolwiek, a tym bardziej jego nieobecności! Jeśli o to chodzi to sama jestem kobietą pracującą, blogowanie to tylko oderwanie się od szarej rzeczywistości. Jak ktoś czytał moje wcześniejsze notki to wie, że pracuję w sklepie mięsnym. Nie jest to łatwa praca, ale daje pewną satysfakcję.
OdpowiedzUsuńZanim napiszesz cokolwiek radzę: zastanów się! Twoje słowa mogą kogoś dotknąć, a nawet zranić!
Maniek zachowałeś się jak typowy cham i prostak wiesz? Twój komentarz był zdecydowanie poniżej pasa i rani nie tylko Marlenę ale wszystkie samodzielne, pracujące i zakochane kobiety.
OdpowiedzUsuń