Hejaska, Wam...
A więc nadeszła jesień ;( Piękne słoneczne dni przeplatają się z tymi depresyjnymi i deszczowymi. Właśnie taką kiłę mamy za oknem :( Deszczowa mglista aura nastraja mnie melancholijnie... Zdarza się, że myśli krążą wokół najczarniejszych scenariuszy...
Ostoją w tych dniach jest kieliszek dobrego wina (koniecznie różowe wytrawne wino Bollinger Champagne A.O.C. Rose), dobra książka (polecam książki Małgorzaty Musierowicz), a w tle brzmienie najnowszej płyty Marii Peszek.
Lubię otaczać się rzeczami ładnymi, co tu dużo mówić luksusowymi, albo chociaż takimi, które ten luksusu imitują. Wiem, że to moje upodobanie może się co poniektórym wydać żałosne, ale jestem estetką i nic na to nie poradzę. Niestety nie zawsze stać mnie na produkty z najwyższej cenowej półki :( Jestem przeciętną studentką europeistyki, pracuję na pół etatu jako konsultantka sprzedaży w jednym bardzo znanych sklepów z wyrobami mięsnymi ;/
Dlatego tak się ucieszyłam jak zajrzałam niedawno do sklepów Tchibo. Firma ta na pewno kojarzy Wam się ze znakomitą kawusią :) A to błąd! To znaczy kawę wciąż robią wyborną, ale prócz kawy w ich sklepach znajdziecie masę prześwietnych rzeczy.
Niesamowite wrażenie zrobiły na mnie przede wszystkim dekoracje :) Wrzucam to co mnie uwiodło:
Fantazyjne sówki, które skradły moje serducho:
Fikuśny dywanik, który zawróci Wam w głowie:
Serdecznie polecam!!!
Wszystkie produkty możecie nabyć w : http://www.tchibo.pl/Meble-dekoracje-i-tekstylia-w-jesiennych-barwach-t400009929.html
Buziaczki :*