Jak poczuć ducha świąt....
Mniej znaczy więcej. Nie wolno przesadzać. Tę zasadę staram się stosować w każdej dziedzinie życia. No może poza zakupami heh ;d Wracając do świątecznej atmosfery to staram się robić zakupy raczej grudniu niż listopadzie. Czy świąteczne zakupy sprawiłyby mi taką samą przyjemność w listopadzie? Nie sądzę. Mimo, że za pewne było by spokojniej. Ja jednak lubię taki lekki pośpiech, a nawet spinę! Wtedy działam najefektywniej. Poza tym pośpiech i gwar kojarzą mi się właśnie ze świętami. No i jak mam szczęście podczas hasania po mieście pada śnieg! Czynnik atmosferyczny jest bardzo ważny! Świąteczne dekoracje miejskie i delikatny prószący śnieg - idealne połączenie!
Jeśli chodzi o umiar to trzeba go zachować w dawkowaniu nastroju świątecznego. Na pewnie powinniśmy przesadzać z prezentami -ich nigdy nie za wiele :) ! No i dekoracji. ALE pamiętajmy - one powinny być zawsze w dobrym smaku. Nigdy kiczowate. To może sprawić, że odechce nam się świąt...
W następnym wpisie postaram się wybrać dla WAS najbardziej wysmakowane designerskie akcesoria świąteczne, a tymczasem ruszam na zakupy!!!!!!!!!!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz