czwartek, 20 grudnia 2012

Świąteczna gorączka!!!

Hej hejka!!!

Dawno mnie tu nie było... Ale same rozumiecie - grudzień to nerwowy miesiąc! Dużo pracy (jak wiecie, dużo pracuję) i duuuuuuuuuuużo zakupów! Pisałam Wam, że zakup prezentów zostawiam sobie na grudzień, aby czuć atmosferę świąt i ten pośpiech, który dodaje mi POŁERA!

Nie zapomniałam o Was jednak, nie martwcie się... znalazłam w końcu chwilę na to, aby pokazać Wam moje swiąteczne zakupki... a raczej ZAKUPY.

Najważniejszy prezent to oczywiście ten dla mojego Miśka :* długo się zastanawiałam, co mu kupić... Mój Luby może i pracuje w biurze, ale jest artystą, pomyślałam więc, że kupię mu lustrzankę. Będzie mógł rozwijać się i robić piękne zdjęcia... wybrałam taką:

Długo odkładałam, aby kupić taki prezent dla mojego faceta. Ale wierzę, że będzie szczęśliwy!

Moja Mama dużo wyjeżdża, pomyślałam więc, że kupię jej coś, w czym będzie mogła przechowywać biżuterię na tych wyjazdach. Znalazłam piękną w Tchibo:

Będąc w Tchibo zobaczyłam płytę Rolling Stones, którą od razu zakupiłam Tacie.



Najważniejsze prezenty mam!
Ciekawe, co ja dostanę... liczę na niespodzianki, bo lubię ten element zaskoczenia... :) :)

Buziaczki :*




poniedziałek, 26 listopada 2012

Owocny początek zakupowego szału...


Eloszka All!!! 



Powróciłam z zakupów i zgodnie z obietnicą, opisuję moje wrażenia...

Primo: tak jak wspominałam zakupy świąteczne w listopadzie to jedna wielka pożoga. ZERO klimatu, nawet Last Christmas z głośników nie pomaga.... Trochę złapał mnie dół, zwłaszcza, że zaczął padać deszcz (ohyda!!!). 

No, ale kiedy rzuciłam się w wir zakupów w mig zapomniałam o złym nastroju! Z zakupem prezentów się powstrzymałam (zostawię sobie tę przyjemność na grudzień :d) i skupiłam się na akcesoriach, które tworzą tak zwany nastrój. 

Oto co kupiłam:


Przeurocze ciasteczkowe ozdoby z Rossmana: 



Ciasteczka na święta od Saturna (w stylowej puszce - 50 kart z przepisami + przesłodkie foremki): 



Piernikowe akcenty od sklepu Tiger!!! 


!
Głód świątecznych zakupów zaprowadził mnie do sklepu, którego wcześniej nie znałam - Tiger (Warszawa, rondo ONZ). Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to było mega pozytywne zaskoczenie no i kolejny sklep, który zapisuje do ulubionych. Warto odwiedzić i śledzić ofertę na bieżąco






Na razie tyle :)




piątek, 23 listopada 2012

Przedświąteczne przemyślenia...


Frosty Winter Tree Święta zbliżają się wielkimi krokami... W wielkich sieciach handlowych, w galeriach, a nawet na ulicach widać już akcenty świąteczne... Jak wiadomo, dla handlowców święta zaczynają się już w listopadzie. Dla mnie to trochę za wcześnie. Jak mamy wczuć się w tę atmosferę skoro przez miesiąc widzimy ozdoby, akcesoria... Gdzie duch świąt? Gdzie to uczucie, które towarzyszyło nam w dzieciństwie?




Jak poczuć ducha świąt....

Mniej znaczy więcej. Nie wolno przesadzać. Tę zasadę staram się stosować w każdej dziedzinie życia. No może poza zakupami heh ;d Wracając do świątecznej atmosfery to staram się robić zakupy raczej grudniu niż listopadzie. Czy świąteczne zakupy sprawiłyby mi taką samą przyjemność w listopadzie? Nie sądzę. Mimo, że za pewne było by spokojniej. Ja jednak lubię taki lekki pośpiech, a nawet spinę! Wtedy działam najefektywniej. Poza tym pośpiech i gwar kojarzą mi się właśnie ze świętami. No i jak mam szczęście podczas hasania po mieście pada śnieg! Czynnik atmosferyczny jest bardzo ważny! Świąteczne dekoracje miejskie i delikatny prószący śnieg - idealne połączenie!

http://www.sxc.hu/pic/l/a/al/alexbruda/1335243_76489719.jpg



 Jeśli chodzi o umiar to trzeba go zachować w dawkowaniu nastroju świątecznego. Na pewnie powinniśmy przesadzać z prezentami -ich nigdy nie za wiele :) ! No i dekoracji. ALE pamiętajmy - one powinny być zawsze w dobrym smaku. Nigdy kiczowate. To może sprawić, że odechce nam się świąt...

W następnym wpisie postaram się wybrać dla WAS najbardziej wysmakowane designerskie akcesoria świąteczne, a tymczasem ruszam na zakupy!!!!!!!!!!!!!




wtorek, 6 listopada 2012

Bajeczny blask luksusu

Hejunia... 


 
Mam nadzieję, że nie zraziliście się moją ostatnią lekko depresyjną notką... Na szczęście jesienna chandra przeszła mi jak ręką odjął i wszystkie ponure myśli poszły w zapomnienie... Spora w tym zasługa mojego ukochanego miśka :) :) :)

Otóż zrobił mi superaśną niespodziankę i kupił piękny pierścionek :) :) :) Myślę, że taki prezent poprawiłby samopoczucie każdej kobiecie! Muszę nadmienić, że pierścionek to nie byle jaki, ale z prawdziwym diamentem (SZOK!).



Dzięki, Miśku :*


Tak na marginesie pierścionek nie był zaręczynowy (jeszcze :D ).

Pierścionek jak widać na załączonym obrazku to cacuszko marki APART.  Swoją drogą prócz tego pierścionka APART ma całkiem fajniusią nową kolekcję i polecam się jej bliżej przyjrzeć :)






Poniżej parę eleganckich propozycji, które gorąco POLECAM!!!




Ach, cudowny blask...





Magiczne lśnienie...




Czyżby mój następny prezent :) ?


Jeśli zainteresował WAS ten temat polecam serdecznie najnowszą gazetkę APART. ENJOY :D !

P.S. Najnowszą kolekcję promuje oczywiście moja ukochana Anja Rubik.Polecam również.

poniedziałek, 22 października 2012

Jesienna pożoga i co dalej?

Hejaska, Wam...


A więc nadeszła jesień ;(  Piękne słoneczne dni przeplatają się z tymi depresyjnymi i deszczowymi. Właśnie taką kiłę mamy za oknem :(  Deszczowa mglista aura nastraja mnie melancholijnie... Zdarza się, że myśli krążą wokół najczarniejszych scenariuszy...

Ostoją w tych dniach jest kieliszek dobrego wina (koniecznie różowe wytrawne wino Bollinger Champagne A.O.C. Rose), dobra książka (polecam książki Małgorzaty Musierowicz), a w tle brzmienie najnowszej płyty Marii Peszek.

Oczywiście jest też czynność,  która poprawia mi humor zawsze i wszędzie. Endorfiny ładują mi się jak szalone, kalorie spalają się same, a samoocena wzrasta na maksiora. Mam na myśli rzecz jasna zakupy. Być może tymi materialne uciechami chcę zamaskować swoją duchową pustkę, ale wolę myśleć, że jest inaczej :)

Lubię otaczać się rzeczami ładnymi, co tu dużo mówić luksusowymi, albo chociaż takimi, które ten luksusu imitują. Wiem, że to moje upodobanie może się co poniektórym wydać żałosne, ale jestem estetką i nic na to nie poradzę. Niestety nie zawsze stać mnie na produkty z najwyższej cenowej półki :( Jestem przeciętną studentką europeistyki, pracuję na pół etatu jako konsultantka sprzedaży w jednym bardzo znanych sklepów z wyrobami mięsnymi ;/

Dlatego tak się ucieszyłam jak zajrzałam niedawno do sklepów Tchibo. Firma ta na pewno kojarzy Wam się ze znakomitą kawusią :)  A to błąd! To znaczy kawę wciąż robią wyborną, ale prócz kawy w ich sklepach znajdziecie masę prześwietnych rzeczy.

Niesamowite wrażenie zrobiły na mnie przede wszystkim dekoracje :) Wrzucam to co mnie uwiodło:

Fantazyjne sówki, które skradły moje serducho:




Cudowna lampusia:



Fikuśny dywanik, który zawróci Wam w głowie:



Serdecznie polecam!!!

Wszystkie produkty możecie nabyć w : http://www.tchibo.pl/Meble-dekoracje-i-tekstylia-w-jesiennych-barwach-t400009929.html

Buziaczki :*