czwartek, 14 lutego 2013

Walentynkowo

Witam:)

Powróciłam już z wyjazdu zimowego i muszę przyznać, że początkowo naprawdę ciężko nauczyć się jeździć na nartach, ale jak już załapałam o co chodzi z tą równowagą, było o wiele lepiej. W przyszłym roku postaram się pojechać gdzieś dalej, może w Alpy^^ Te marzenia:)

Tymczasem, dzisiaj walentynki - dostałam od mojego ukochanego piękne róże - wyglądają tak, jak te na tym zdjęciu:


Wieczorem idziemy wspólnie do kina na jakiś film, ale jeszcze się nie zdecydowaliśmy na co. Może na coś hmm, nie aż tak romantycznego, czyli na Django? Lubię Tarantino, a mój facet za nim szaleje, ale nie mieliśmy wcześniej czasu na pójście na to do kina. Jestem też ciekawa "Pięknych istot" ale obawiam się, że to będzie za bardzo podobne do Zmierzchu... A co wy sądzicie o tych filmach? Na co lepiej się wybrać? :)

Edit: Coś zniknął mi obrazek, to zastępuję innymi różami, równie pięknymi:)